Szukaj na tym blogu

czwartek, 1 sierpnia 2013

33 dni lasu to za dużo

33 dni lasu to za dużo 

Wróciłem po 33 dniach w lesie nad jeziorem Małszewskim... Szkoda że ze względu na warunki panujące na obozach nie miałem Canona cały czas.  (zdjęcia również z czerwca)







Wszystko z obozu i Apelu Poległych na którym nie zrobiłem niestety dobrych zdjęć...



A to pierwsze zdjęcia nocne. Statyw pożyczyłem od innego faceta który robił zdjęcia nad Wisłą. Ludzie tam są mega otwarci... albo pijani :P i odkryłem jak tworzyć "abstrakcje". Mogę zostać artystem!

Trochę tego sporo, ale pokaże jeszcze zdjęcia robione kompaktem Canona na urbexowym wypadzie.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz